Egzaminu nie zdam. Szykuje się poprawka poprawki, pismo do dziekana, przekreślone szanse na stypendium na najbliższe półtora roku. Cóż. Byłam wściekła, ale już mi raczej przeszło. Życie.
A od jutra powrót na uczelnie, masa zajęć plus gdzieś ta kolejna poprawa. Ciężko będzie przestawić się na to wczesne wstawania, późne wracanie itd.
Pociesza mnie fakt, że wiosna coraz bliżej. :)
A dziś: posprzątałam cały pokój z czego jestem bardzo zadowolona, bo zawsze ciężko mi się zabrać. Teraz kończę oglądać film przy kubku zielonej herbaty. :)
Miłego :)
Oj przykro mi z z powodu egzaminu. Ale dobrze, że się już pozbierałaś, najważniejsze to nie wpaść w otchłań rozpaczy :) Jaki film sobie oglądasz? :) Ja zaraz siadam do kolejnego odcinka Supernatural :D
OdpowiedzUsuńA bardzo pozytywnie :) Wczoraj siedziałam do 23:00 i robiłam notatki :) A u Ciebie jak tam z matmą? Kiedy masz poprawę? Buziaki :*
OdpowiedzUsuń