niedziela, 20 lutego 2011

20 lutego

Egzaminu nie zdam. Szykuje się poprawka poprawki, pismo do dziekana, przekreślone szanse na stypendium na najbliższe półtora roku. Cóż. Byłam wściekła, ale już mi raczej przeszło. Życie.

A od jutra powrót na uczelnie, masa zajęć plus gdzieś ta kolejna poprawa. Ciężko będzie przestawić się na to wczesne wstawania, późne wracanie itd.
Pociesza mnie fakt, że wiosna coraz bliżej. :)

A dziś: posprzątałam cały pokój z czego jestem bardzo zadowolona, bo zawsze ciężko mi się zabrać. Teraz kończę oglądać film przy kubku zielonej herbaty. :)

Miłego :)

2 komentarze:

  1. Oj przykro mi z z powodu egzaminu. Ale dobrze, że się już pozbierałaś, najważniejsze to nie wpaść w otchłań rozpaczy :) Jaki film sobie oglądasz? :) Ja zaraz siadam do kolejnego odcinka Supernatural :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A bardzo pozytywnie :) Wczoraj siedziałam do 23:00 i robiłam notatki :) A u Ciebie jak tam z matmą? Kiedy masz poprawę? Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń