niedziela, 2 stycznia 2011

2 stycznia :)

Hej :)

Z założenia ma to być blog, który zakładam przede wszystkim dla samej siebie. Jest on kolejną próbą wykorzystywania przeze mnie czasu bardziej efektywnie. Zawsze mam mnóstwo rzeczy na głowie i przede wszystkim mnóstwo zaległości. Zamiast spiąć tyłek i wziąć się do roboty tracę czas na "nic nie robieniu". Chcę to zmienić!
Może z nowym 2011 rokiem będzie łatwiej? :)

Zamierzam na tym blogu pisać co muszę zrobić, co zrobiłam, czego nie zrobiłam... Mam nadzieję, że pomoże mi się on choć trochę ogarnąć.
Życzcie mi powodzenia! :)

Plan na dziś?
- redoksy (o dziwo już się ich dziś trochę uczyłam, ale muszę jeszcze do tego wrócić)
- ogarnąć 1 wykład z fizyki
- matematyka
- ćwiczenia chemia (mniej ważne, ale może się uda)
- założyć tego bloga( wykonane :))
- angielski (powtórki słówek zrobione, pozostaje jeszcze nauczyć się nowych)
- opracowanie czegoś na proseminaria (to też niekoniecznie, ale byłoby super)

I to by było na tyle, dam znać wieczorem jak mi poszło. (trochę mnie przeraża ta ilość rzeczy ;p ale właśnie tak to jest jak sobie narobię mnóstwo zaległości)

____________________________________________________________
Przyszła pora na podsumowanie dzisiejszego dnia:
- redoksy (o dziwo już się ich dziś trochę uczyłam, ale muszę jeszcze do tego wrócić) nie wróciłam, znów przekładam poprawę..
- ogarnąć 1 wykład z fizyki opracowałam, pouczyłam się więc ogólnie na plus :) (pomińmy fakt, że to był najkrótszy i najbardziej prosty wykład)
- matematyka liczby zespolone po raz enty, coś zrobiłam, ale oczywiście mogłam więcej
- ćwiczenia chemia (mniej ważne, ale może się uda) przerobione i nawet policzone
- założyć tego bloga( wykonane :))
- angielski (powtórki słówek zrobione, pozostaje jeszcze nauczyć się nowych) nauczyłam się całego jednego słówka ;d
- opracowanie czegoś na proseminaria (to też niekoniecznie, ale byłoby super) nietknięte

Podsumowując: bywało gorzej. Co nie zmienia faktu, że zawsze te niedziele jakoś tracę i mogąc zrobić dużo robię minimum.

Miejmy nadzieję, że jutro będzie lepiej! :)

2 komentarze:

  1. trzymam kciuki za bloga i motywację, tylko proszę, dbaj o język. Nie 2 styczeń,a styczNIA.

    OdpowiedzUsuń