Spiąć tyłek i ruszyć do nauki!
na początek:
- laborki chemia
- dokończyć redoksy
- fizyka
niedziela, 9 stycznia 2011
piątek, 7 stycznia 2011
7 stycznia
Hej :)
Dzisiaj z pewnych powodów muszę zostać w domu. Spróbuje nie zmarnować tego dnia i zająć się czymś pożytecznym, choć nie najlepiej się czuję.
Oto dzisiejszy plan:
- fizyka (wykłady opracować po części i się pouczyć, opracować resztę pytań oraz wzorów)
- matematyka (logika, ciągi i jeden temat na drugie koło)
- zrobić notatki na proseminaria
- angielski nadrobić
- reakcje nauka
- wpis do pamiętnika
- uzupełnić kalendarze
- przygotować ciuchy na jutro itd.
- ćwiczenia z podstaw chemii nauka
Dzisiaj z pewnych powodów muszę zostać w domu. Spróbuje nie zmarnować tego dnia i zająć się czymś pożytecznym, choć nie najlepiej się czuję.
Oto dzisiejszy plan:
- fizyka (wykłady opracować po części i się pouczyć, opracować resztę pytań oraz wzorów)
- matematyka (logika, ciągi i jeden temat na drugie koło)
- zrobić notatki na proseminaria
- angielski nadrobić
- reakcje nauka
- wpis do pamiętnika
- uzupełnić kalendarze
- przygotować ciuchy na jutro itd.
- ćwiczenia z podstaw chemii nauka
wtorek, 4 stycznia 2011
4 stycznia
efektywnie albo i nie. ciągle nie jest tak jakbym chciała, ale ok ok daje sobie jeszcze szansę, przecież się staram. :)
a teraz siedzę nad jakże cudownym wykładem z fizyki. Egzamin już w następny piątek!
Z cyklu moje małe sukcesy- piątka ze sprawdzianu z angielskiego. :D
a teraz siedzę nad jakże cudownym wykładem z fizyki. Egzamin już w następny piątek!
Z cyklu moje małe sukcesy- piątka ze sprawdzianu z angielskiego. :D
niedziela, 2 stycznia 2011
2 stycznia :)
Hej :)
Z założenia ma to być blog, który zakładam przede wszystkim dla samej siebie. Jest on kolejną próbą wykorzystywania przeze mnie czasu bardziej efektywnie. Zawsze mam mnóstwo rzeczy na głowie i przede wszystkim mnóstwo zaległości. Zamiast spiąć tyłek i wziąć się do roboty tracę czas na "nic nie robieniu". Chcę to zmienić!
Może z nowym 2011 rokiem będzie łatwiej? :)
Zamierzam na tym blogu pisać co muszę zrobić, co zrobiłam, czego nie zrobiłam... Mam nadzieję, że pomoże mi się on choć trochę ogarnąć.
Życzcie mi powodzenia! :)
Plan na dziś?
- redoksy (o dziwo już się ich dziś trochę uczyłam, ale muszę jeszcze do tego wrócić)
- ogarnąć 1 wykład z fizyki
- matematyka
- ćwiczenia chemia (mniej ważne, ale może się uda)
- założyć tego bloga( wykonane :))
- angielski (powtórki słówek zrobione, pozostaje jeszcze nauczyć się nowych)
- opracowanie czegoś na proseminaria (to też niekoniecznie, ale byłoby super)
I to by było na tyle, dam znać wieczorem jak mi poszło. (trochę mnie przeraża ta ilość rzeczy ;p ale właśnie tak to jest jak sobie narobię mnóstwo zaległości)
____________________________________________________________
Przyszła pora na podsumowanie dzisiejszego dnia:
- redoksy (o dziwo już się ich dziś trochę uczyłam, ale muszę jeszcze do tego wrócić) nie wróciłam, znów przekładam poprawę..
- ogarnąć 1 wykład z fizyki opracowałam, pouczyłam się więc ogólnie na plus :) (pomińmy fakt, że to był najkrótszy i najbardziej prosty wykład)
- matematyka liczby zespolone po raz enty, coś zrobiłam, ale oczywiście mogłam więcej
- ćwiczenia chemia (mniej ważne, ale może się uda) przerobione i nawet policzone
- założyć tego bloga( wykonane :))
- angielski (powtórki słówek zrobione, pozostaje jeszcze nauczyć się nowych) nauczyłam się całego jednego słówka ;d
- opracowanie czegoś na proseminaria (to też niekoniecznie, ale byłoby super) nietknięte
Podsumowując: bywało gorzej. Co nie zmienia faktu, że zawsze te niedziele jakoś tracę i mogąc zrobić dużo robię minimum.
Miejmy nadzieję, że jutro będzie lepiej! :)
Z założenia ma to być blog, który zakładam przede wszystkim dla samej siebie. Jest on kolejną próbą wykorzystywania przeze mnie czasu bardziej efektywnie. Zawsze mam mnóstwo rzeczy na głowie i przede wszystkim mnóstwo zaległości. Zamiast spiąć tyłek i wziąć się do roboty tracę czas na "nic nie robieniu". Chcę to zmienić!
Może z nowym 2011 rokiem będzie łatwiej? :)
Zamierzam na tym blogu pisać co muszę zrobić, co zrobiłam, czego nie zrobiłam... Mam nadzieję, że pomoże mi się on choć trochę ogarnąć.
Życzcie mi powodzenia! :)
Plan na dziś?
- redoksy (o dziwo już się ich dziś trochę uczyłam, ale muszę jeszcze do tego wrócić)
- ogarnąć 1 wykład z fizyki
- matematyka
- ćwiczenia chemia (mniej ważne, ale może się uda)
- założyć tego bloga( wykonane :))
- angielski (powtórki słówek zrobione, pozostaje jeszcze nauczyć się nowych)
- opracowanie czegoś na proseminaria (to też niekoniecznie, ale byłoby super)
I to by było na tyle, dam znać wieczorem jak mi poszło. (trochę mnie przeraża ta ilość rzeczy ;p ale właśnie tak to jest jak sobie narobię mnóstwo zaległości)
____________________________________________________________
Przyszła pora na podsumowanie dzisiejszego dnia:
- redoksy (o dziwo już się ich dziś trochę uczyłam, ale muszę jeszcze do tego wrócić) nie wróciłam, znów przekładam poprawę..
- ogarnąć 1 wykład z fizyki opracowałam, pouczyłam się więc ogólnie na plus :) (pomińmy fakt, że to był najkrótszy i najbardziej prosty wykład)
- matematyka liczby zespolone po raz enty, coś zrobiłam, ale oczywiście mogłam więcej
- ćwiczenia chemia (mniej ważne, ale może się uda) przerobione i nawet policzone
- założyć tego bloga( wykonane :))
- angielski (powtórki słówek zrobione, pozostaje jeszcze nauczyć się nowych) nauczyłam się całego jednego słówka ;d
- opracowanie czegoś na proseminaria (to też niekoniecznie, ale byłoby super) nietknięte
Podsumowując: bywało gorzej. Co nie zmienia faktu, że zawsze te niedziele jakoś tracę i mogąc zrobić dużo robię minimum.
Miejmy nadzieję, że jutro będzie lepiej! :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)